depresja w ciazy

5 lata 9 miesiąc temu #559119 przez kakaszka
witam panie. mam problem ze zdrowiem, ale ze zdrowiem psychicznym. jestem w 21 tygodniu ciąży i nie mam sil zyc. partner mnie nie wspiera, bo nie potrafie powiedziec mu co czuje. ciezko okreslic slowami stan w ktorym jestem. czuje sie jak nacpana, nie mam sil na podstawowe czynnosci takie jak kapiel, sprzatanie itd. mieszkam daleko od rodziny i nie mam wsparcia w nikim, nie umiem sie otwierac ludziom w calosci i dusze wszystkie emocje w sobie. ciagle chce mi sie plakac, nie, nawet nie plakac, wyc. moj chlopak nie moze tego wytrzymac i wychodzi z domu, zostaje z tym sama i przez to czuje sie jeszcze gorzej. mozna by powiedziec, ze o mnie nie dba, ale ja jestem innego zdania. ja go potrzebuje, teraz to jedyna osoba ktora moglaby mi pomoc, bo bez niego nie wyobrazam zycia, chociaz kazda inna na moim miejscu wolalaby zosatac samotna matka (strasznie dlugo opowiadac o wszystkich minusach mojego partnera). do tego sytuacja finansowa jest okropna.
do tego wszystkiego stwierdzilam, ze nic nie czuje do tego dziecka, zadnej milosci, zadnego instynktu. wiem ze to strasznie brzmi, ale nie moge oklamywac sama siebie, nie jestem pewna czy ja chce miec to dziecko.
przydala by mi sie porada psychiatryczna, ale w zyciu nie zmusze sie pojsc do psychiatry, po prostu bede sie wstydzic i sie wstydze tego co czuje.
staram sie zmuszac wychodzic do ludzi, ale to wszystko wychodzi mi strasznie sztucznie, bo najchetniej zamknelabym sie w ciemnym pomieszczeniu sama i bym tylko plakala.
nie wiem czy to tylko sprawa hormonow czy juz powazniejszy problem psychologiczny, ale tak czy siak musialam gdzies to wyrzucic.
jesli nazwiecie mnie wariatka, ktora nie powinna miec dziecko zrozumiem to, bo w sumie tak sie czuje.



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 9 miesiąc temu #559142 przez różyczka
Kakaszka mysle,ze bez pomocy innej osoby bedzie Ci bardzo ciężko wygrzebac sie z tego dołka, Twój partner pewnie ucieka bo czuje sie bezradny i nie wie jak Ci pomóc....
Najlepiej byłoby gdybys mimo wewnetrznego oporu zgłosila sie po pomoc, moze niekoniecznie do psychiatry ale do jakiegos psychologa albo psychoterapeuty.
Możesz skorzystać z darmowej pomocy w Centrum Interwencji Kryzysowej w Twoim mieście.
To wazne zebys nie zostawala z tym samopoczuciem sama, Twoje dzieciatko równiez odczuwa Twoje emocje :dry:
Ściskam Cie mocno :kiss:

Kto nigdy nie był dzieckiem, nie może stać się dorosłym...

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 9 miesiąc temu - 5 lata 9 miesiąc temu #559160 przez Hania84
Kakaszka Ja w pełni zgadzam się z różyczką. Powinnaś zgłosić się do psychologa, bo sma sobie z tym nie poradzisz. Jak widzę za daleko już jesteś w tej depresji by nawet partner mógł Ci pomóc. A nie robi tego bo pewnie się boi, że cie może bardziej pogrążyć. Dla niego ta sytuacja tez na pewno jest ciężka. Wiesz doradzałyśmy Ci na czerwcówkach...ale tak na prawdę nie zdawałyśmy sobie sprawy w jakim stopniu znajduje się twoja psychika. Pamiętaj, że idąc do psychologa nie jesteś nikim gorszym !!! Nie masz powodu do obaw. Jest wielu ludzi, którzy korzystają z takich usług. W Stanach jest to na porządku dziennym. Każdy ma swojego psychoterapeutę i jest to normalne !!!
Strasznie smutno mi się zrobiło jak przeczytałam to co napisałaś. Proszę Cię nie podejmuj pochopnych decyzji związanych z dzieckiem, których mogłabyś później żałować. Twoi rodzice na pewno chcą zostać dziadkami i wyczekują wnuczki :)
Kochana, proszę idź to psychologa...są przecież darmowe wizyty. Musisz przemóc w sobie lęk do zwierzania się i opowiedz o wszystkim psychologowi. Poszukaj w twojej okolicy jakiegoś dobrego.
Trzymam za Ciebie kciuki :kiss:



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 9 miesiąc temu #559191 przez kakaszka
Haniu nie pisalam nic na czerwcowkach, bo mam wrazenie, ze nikt nie chce sluchac czy czytac o problemach innych. jestescie wszystkie takie szczesliwe z powodu ciazy, pelne milosci do swoich dzieci, a ja...tak samo mam w zyciu, usmiecham sie gdy chce mi sie plakac, milcze kiedy chce mi sie krzyczec. wiem, ze nikt mi nie zdola doradzic czy pomoc jak po prostu nie bedzie wiedzial ze cos takiego odczuwam. moze na poczatek jakos sie zmusze porozmawiac ze swoim chlopakiem, chociaz watpie w to, ze zrozumie.
patrzylam na jakies darmowe poradnie, ale nic niestety nie ma w mojej miejscowosci. do prywatnego napewno nie dam rade pojsc ze wzgledow finansowych. nie wiem czy w przychodniach sa psychologowie, musze sie dowiedziec, bo jednak macie racje, przerasta mnie to.



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 9 miesiąc temu #559253 przez Mirella
Czekałam na dziecko parę lat, myślałam że jestem gotowa, a w ciązy z przerażeniem stwierdziłam że zanikł mi instynkt macierzyński, miałam wrażenie że rośnie we mnie jakiś pasożyt i zabiera wszystkie siły. Byłam przerażona samą sobą. I nie mówię tego po to żeby się chwalić, tylko żeby pokazać że to nie jest niezwykłe, różnie się reaguje w ciązy, różne nastroje przychodzą, nie trzeba się tego wstydzić, wręcz przeciwnie, mówić śmiało i otwarcie.
Ale zgadzam się z dziewczynami, sama z tego nie wyjdziesz. Twój chłopak ucieka? Poproś żeby został i Cię przytulił, niech nic więcej nie robi, powiedz mu wyraźnie że więcej nie oczekujesz, zobaczysz jak inaczej się płacze komuś, to naprawdę pomaga. A do psychologa idź, a potem napisz dobre zakończenie do swojej historii. I nosek do góry, będzie dobrze :kiss:



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 9 miesiąc temu - 5 lata 9 miesiąc temu #559267 przez Oposek
Kakaszka żadna z nas nie nazwie Cię nienormalną, problemy ze zdrowiem, także psychicznym, są przecież czymś zupełnie zwyczajnym i powszechnym. Dobrze, że napisałaś, jeśli potrzebujesz pomocy- to pierwszy krok do tego, by poczuć się lepiej. Znajdziesz na tym forum wiele mądrych, życzliwych osób, które z pewnością Ci doradzą. Jesteśmy tu, żeby się wspierać, nie oceniać.

Wiesz, ciąża to czas wyjątkowy dla kobiety. Kojarzy się z okresem radosnym, miłym oczekiwaniem na mające się urodzić dziecko, ale niesie za sobą także mnóstwo zmian, które mogą być stresujące i przytłaczające. Zmienia się poziom hormonów, wzrasta zapotrzebowanie na różne substancje, dlatego często właśnie w ciąży ujawniają się choroby, czy dolegliwości, o których wcześniej nie miałyśmy pojęcia. Nie ma nic złego w tym, że czujesz się samotna, czy bezsilna. Wiele przyszyłych mam zastanawia się, czy chce dziecka, czy sobie poradzi, czy sprawdzi się w nowej roli. Nie ma w tym nic wstydliwego. Ważne, żebyś nie została teraz sama.

Dziewczyny mają rację, dobrze byłoby, żebyś poszukała pomocy. Depresja w ciąży jest niebezpieczna zarówno dla Ciebie jak i dziecka. Nie czekaj nie wiadomo na co. Po porodzie będziesz miała jeszcze mniej czasu i energii. Pojawi się także na świecie mały człowiek, którym ktoś będzie się musiał zaopiekować. Masz jeszcze przed sobą sporo czasu, wykorzystaj go i zrób coś dla siebie.

Jeśli przerasta Cię na razie pójście do psychologa, czy psychiatry zadzwoń do Telefonu Zaufania. Pracują tam ludzie, którzy z pewnością wysłuchają Cię, doradzą, podpowiedzą Ci, co możesz zrobić, żeby poczuć się lepiej. Jeśli będzie taka potrzeba zastanowicie się wspólnie, jak rozwiązać problemy z partnerem, czy finansowe. Zrób mały krok, reszta potoczy się sama.

Wrocławski Telefon Zaufania dla kobiet w ciąży 71-344-84-24
(poniedziałki 17-19; środy 19- 21)

Wrocławski Telefon Zaufania 71-776-62-08
(soboty, niedziele, święta; 9:00-20:00)

Pisz, jeśli tylko masz ochotę. Tu, na forum, na prive.
Myślę o Tobie ciepło i przytulam Cię mocno :kiss:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 9 miesiąc temu - 5 lata 9 miesiąc temu #559276 przez Oposek
Kakaszka

Poradnia Rodzinna Syntonia, Wrocław
Przymuje psycholog, terapeuta, psychiatra.
Powiedz, że jesteś w ciąży.
Pomoc jest bezpłatna.

Dyżury telefoniczne:

środa: od godz. 11:00 do 12:00

czwartek: od godz. 11:00 do 12:00

Tel. kom. (+48) 728 471 669

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 9 miesiąc temu - 5 lata 9 miesiąc temu #559284 przez Oposek
Przy Towarzystwie Rozwoju Rodziny działa Poradnia Psychologiczna oraz Poradnia Zdrowia Psychicznego
(Zelwerowicza 4, Wrocław) Przyjmuje psycholog, psychiatra, jest także program dla kobiet doznających przemocy, z trudnościami w związku. Bezpłatnie, na nfz.

Kontakt:

602 - 645 - 443

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 9 miesiąc temu - 5 lata 9 miesiąc temu #559287 przez Oposek
Pięknie i prawdziwie Mirella napisała. I ja także, Kakaszka czekam na dobre zakończenie Twojej historii!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 8 miesiąc temu #581322 przez franklin
na pewno wszystko skończy się dobrze, profesjonaliści będą wiedzieli jak takiemu czemuś zaradzić

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 3 miesiąc temu #708787 przez króka
ja też miałam depresje ciążową, a później poporodową. z czasem przeszło, ale długo z nią walczyłam. chodziłąm do psychologa. teraz jest lepiej, chociaż czasami coś mnie dopada..

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

4 lata 9 miesiąc temu #832879 przez franklin
Aby poradzić sobie z tym problememem to w tym miejscu też radzę zażywać dużo ruchu.Poprawia to bardzo samopoczucie

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

4 lata 9 miesiąc temu #837258 przez Domii1983
Ja też byłam w podobnym stanie. Nie byłam w stanie nawet wykonać podstawowych czynności i większość czasu spędzałam na płakaniu. Udało mi się z tego wyjść dopiero po wielu wizytach u psychologa.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

4 lata 8 miesiąc temu #849999 przez szpulka
Kakaszka daj znac co u Ciebie. Czy sie poprawiło?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

4 lata 8 miesiąc temu #852800 przez donika
Cześć Dziewczyny.
Na forum jestem nowa i właśnie takiego tematu szukałam od początku...
Zacznę od tego, że jestem w 20 tygodniu ciąży, planowanej, chcianej itd.
Niestety w sierpniu ubiegłego roku straciłam swoje pierwsze dziecka i było to najgorsze co mnie w życiu spotkało. Nie mogłam się z tym pogodzić, mąż mi nie bardzo pomagał bo niestety należy do osób, które nie lubią i nie potrafią rozmawiać o emocjach, a moje łzy podczas przytulania i rozmawiania sprawiały, że jeszcze bardziej nie chciał ze mną o tym rozmawiać abym po prostu nie płakała... Moje "przyjaciółki" stwierdziły, że to nic takiego bo przecież poronień jest teraz tak wiele, że jest to niemal normalne i ogółem, że przesadzam... Bardzo mnie to dotknęło bo był to najtrudniejszy okres w moim życiu i bardzo potrzebowałam kogoś, kto to po prostu zrozumie, wysłucha i choć trochę mnie wesprze. I niestety z każdym tygodniem przez ok 3 miesiące było coraz gorzej, płakałam w domu, na ulicy, w autobusie jadąc do pracy... Z mężem było coraz gorzej, bo przez to, że mnie nie wspierał, że ze mną nie rozmawiał zaczęłam go wręcz obwiniać o stratę dziecka, byłam na niego wściekła, że mi nie pomaga, przestałam z nim rozmawiać... Wtedy pomogła mi trochę koleżanka z pracy i ostatecznie z mężem bardzo mocno się pokłóciłam (jak już wreszcie się do niego odezwałam), ale potem się pogodziliśmy i ... teraz jestem w 20 tygodniu ciąży. Byłam pewna, że jeśli dość szybko zajdę w kolejną ciążę to zapomnę o tym pierwszym dziecku i przez moment coś w tym było, ale... Ale od początku ciąży zapobiegawczo Clexane i Luteina, wstrzemięźliwość we współżyciu przez pierwszy miesiąc, cały czas lekki strach przed tym, że znów będzie to samo. Podczas wizyt u lekarza bałam się, że na ekranie znów zobaczę to samo co wtedy... małe umierające serduszko. Kocham to dziecko, bardzo go pragnę, ale jednocześnie bardzo boję się do niego przywiązać. Mąż przez pierwsze 3 miesiące kiedy miałam problem z jedzeniem to faktycznie był pomocny. Teraz gdy fizycznie niby czuję się lepiej, ale psychicznie coraz gorzej to już mi go brakuje. Myślę cały czas o tym, że na 28 marca miałam wtedy termin porodu i że już prawie mogłabym być szczęśliwą mamą. Dużo płaczę, ale tylko jak nikt nie widzi. Nie kupiłam ani jednej rzeczy dla dziecka, ani jednej pary skarpetek nic. Boję się,że jeśli dziecko umrze to takie skarpetki doprowadzą mnie do szału... Fakt faktem to już 20 tydzień, wszystko na razie wygląda dobrze, nie mam żadnych niepokojących objawów czy chorób, wszystko jest ok. Najprawdopodobniej będzie to chłopiec - Stasiu. Boję się, że moja głowa zrobi Stasiowi krzywdę, że ciągły stres, lęk źle wpłynie na dziecko... Nie jesteśmy zbyt majętną rodziną. Właśnie zrezygnowaliśmy z prywatnych wizyt u ginekologa na rzecz tych na NFZ, bo niestety wiązało się to ze sporymi wydatkami, które przecież może pokrywać nasze ubezpieczenie. Chciałabym udać się gdzieś do Psychologa, ale nie mam na to za bardzo pieniędzy. Dodam, że jestem z Bydgoszczy. Nie wiem czy lekarz ginekolog może mnie gdzieś pokierować? Chcę też zaznaczyć, że staram się nikomu nie pokazywać jak bardzo źle się czuje bo mam wrażenie, że i tak nikogo to nie interesuje, więc na zewnątrz wcale nie wyglądam tak źle. Nie wiem czy to już depresja czy jeszcze nie,czy może aż tak negatywnie wpływają na mnie hormony. Nie wiem co z tym zrobić. Bardzo prosiłabym o jakąś radę przede wszystkim ze względu na Stasia, bo to przecież jego zdrowie jest teraz najważniejsze.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailona
Reklama

Bestsellery

  • Regularna mama

  • Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2018